Czy survivalowa apteczka to tylko ta, którą zabieramy na wypady na łono natury? Albo ta w zestawie EDC? (O, ta właśnie najlepiej by pasowała, prawda?) A może jednak ta, którą zabieramy na wieczorne manewry razem z chłopakami/dziewczynami z ASG klubu? Czy może jednak nie, bo bardziej survivalowa jest ta, którą wozimy w samochodzie (z racji braku obowiązku posiadania jej w pojeździe)? Może jednak też nie, wojskowi to mają przecież wypasione apteczki polowe. Na pewno to one są jedynie survivalowe! Autostrzykawka IZAS-05 - zestaw demonstracyjny. Może tylko wojsko ma prawdziwe survivalowe apteczki? źródło: Kilinkie/ wikimedia.org
Nasze spojrzenie na przetrwanie