Przejdź do głównej zawartości

Posty

Co zrobić, gdy wieje wiatr?

Wydaje się, że problem silnych, niemal huraganowych wiatrów nas Polaków nie dotyczy. Przecież nie ma u nas tajfunów. Nie ma również alei tornad. Co prawda, to prawda. Jednak nie potrzeba wiatru o sile pędzącego pociągu by dachy dostały skrzydeł, a drzewa kładły się niczym przydeptane butem źdźbła trawy. Czasem wystarczy zwyczajnie silny wiatr by stworzyć potencjalne niebezpieczną sytuację. Dodatkowo coraz częściej możemy się spotkać z naprawdę potężnymi podmuchami czy nawet tornadami. Co jednak zrobić by nie obudzić się z ręką w przysłowiowym nocniku? Sprawa jest prosta. Ubezpiecz się. Bądź poinformowany. Przygotuj się. Reaguj.


3 czynności, które powinieneś zrobić jak najszybciej, długo przed tym zanim zacznie dmuchaćUbezpiecz się. Żeby się odpowiednio przygotować, musimy sobie zdawać sprawę z zagrożenia. Wiemy już, jakie wiatry niosą ze sobą zagrożenia. Wiemy również, gdzie statystycznie można się spodziewać halnych, fenów czy tornad (opisałem to w poprzednim artykule). Zatem rozważ …
Najnowsze posty

Jak kontrolować zapasy żywności? + darmowy Excel

Internety mawiają, że ryż można przechowywać w nieskończoność. Znajdzie się tam też jeszcze kilka innych produktów żywnościowych, którym można zarzucić nieśmiertelność - w odpowiednich warunkach rzecz jasna. Jednak nasz zapas żywności stanowią także inne, bardziej zniszczalne produkty i musimy w jakiś sposób je kontrolować. Dzisiaj dowiesz się dlaczego to takie ważne i jak to robić. Mam też dla Ciebie coś ekstra. Plik Excel, który może posłużyć Ci do prowadzenia odpowiedniej ewidencji swoich zapasów. 

Potrzeba kontroli własnych zapasów wydaje się oczywista. Być może jednak nie dla każdego. I właśnie dla tych z was, którzy mają wątpliwości czy ewidencjować, jest ten rozdział. Podaję w nim 5 powodów by to robić.

Kontrolując zawartość twojej spiżarni oszczędzasz czas i pieniądze. Wynika to z faktu, że minimalizujesz do zera sytuacje, w których zamiast coś pichcić, musisz zbierać się do sklepu. Korzystając z proponowanych przeze mnie rozwiązań, jesteś w stanie na bieżąco wyłapywać produkty…

Prezenty dla prawdziwego twardziela - survivalowca, bushcraftowca, outdorowca

Zazwyczaj podarunek kupujemy w ostatniej chwili i, bynajmniej najczęściej, nie jest to spowodowane lenistwem. Do takich rzeczy trzeba (a raczej powinno się) poważnie podejść i przygotować, bo bardzo często właśnie po prezentach i niespodziankach widać jak zależy ci na tej drugiej osobie. Co byśmy nie powiedzieli czy zrobili w związku, małżeństwie, w dobrym braterstwie (rodzonym czy przyjacielskim) czy po prostu w koleżeństwie, to jeśli dasz prezent od czapy, albo nie poświęcisz chociaż chwili, aby zgłębić temat i dasz kiepski prezent, to jesteś dokładnie jak twój podarunek - do dupy! Moim zdaniem to kwestia elementarnego szacunku do drugiego człowieka. Poświęcić mu, jeśli to możliwe, chwilę czasu.
Przykładowo: danie "jakiegoś tam" zestawu szachów, gdzie, ze względu na rozmiar, ledwo można poukładać pionki na planszy, zamiast wymarzonych, masywnych, rzeźbionych (czy choćby poprawnie wykonanych) nie uszczęśliwi nikogo, a jedynie wku..i. Różnica między jednym a drugim, to czas…

Jak nie dać się jesiennej chandrze - czyli rozpoczęliśmy 4. sezon morsowania

Istnieje duża szansa, że jesień kojarzy się wam ze słotą, chandrą i zmrokiem, który zapada coraz szybciej. Niepotrzebnie. Październik to początek sezonu morsowania, miesiąc wędrówek po przebarwiającym się lesie i grzybobrania. Wszystkie te czynności uwielbiamy. Jednak szczególnie zimne kąpiele zaczynają zajmować nam wolne luki w kalendarzu.
W październiku, czy listopadzie nie jest jeszcze szczególnie zimno. Bywa, wskakujemy do wody, gdy powietrze ma kilkanaście stopni. Nie jest to szczególnie przyjemne i jeśli miałbym być szczery, to gdybym zaczynał swoja przygodę z zimnymi kąpielami właśnie jesienią, to jest duża szansa, że bym się zniechęcił do tej aktywności. Znalazł bym wymówkę.
Zaczęliśmy jednak w innych okolicznościach. W sumie, trochę na kaca - czego nie polecam, odradzam wręcz. Jednak jeśli się coś komuś obieca (pozdro dla Mańka), to czasami ciężko jest odmówić. Toteż zadeklarowaliśmy się w sobotę, że pójdziemy (ja wraz z Monologiem). Potem w niedzielę nie było sposobu się z …

Higiena w tabletkach - słów kilka o skompresowanych chusteczkach

Nie wiem, kto wpadł na pomysł stworzenia chusteczek w tabletkach, ale myślę, że można mu pogratulować pomysłowości. Nie gratuluję jednak temu, który je wyceniał. Dlatego nie jestem wcale przekonany by wszystkie korzyści z ich posiadania były wstanie przeciwważyć ich cenę - 2 złote za chusteczkę. Masakra.

Pudełko pastylek wpadło nam w ręce w czasie naszej ostatniej wędrówki po górach Bialskich. Znaliśmy je już wcześniej z popularnych swego czasu filmów na YT. Każdy krążek ma średnicę, mniej więcej, złotówki, a rozwija się do wymiarów 22 x 25 cm - przynajmniej model, który testowaliśmy. Schowane były w ilości 10-ciu sztuk, niczym mentosy, w podłużnym plastykowym pudełku. Pudełko, powiedzmy, że całkiem szczelne i higieniczne. 
Otwierasz, odwracasz i wysypujesz, przy odrobinie zręczności, jedną sztukę. Niestety, aby skorzystać z chusteczki należy ją zmoczyć. Delikatnie, to delikatnie, ale trzeba. Po kontakcie z niewielką ilością wody (w ilości jednej łyżeczki) tabletka puchnie i rozczepia…

Góry Bialskie i Masyw Śnieżnika, czli jak celebrowaliśmy pierwsze dni jesieni - Fotorelacja

Jesienny wypad w góry planowaliśmy już wiosną. W maju, może nawet wcześniej. Ostatnimi czasy ciężko nam wygospodarować tyle wolnego ile byśmy chcieli, toteż potrzebowaliśmy odpowiednio wycyrklować termin i miejsce. Termin nam wyszedł średnio, bo pogoda kiepska i za krótko, natomiast miejsce okazało się rewelacyjne!
Nasłuchałem się o Śnieżniku całkiem fajnych opinii, toteż wybór nie był trudny. Do tego po przeliczeniu czasu podróży, okazało się, że Kotlina Kłodzka jest jakieś 8 godzin podróży z Trójmiasta (publicznym transportem zbiorowym oczywiście). To przekonało resztę ekipy (Monologa i Mańka).
Powoli w naszych głowach wyklarował się plan. Wyruszamy w czwartek z samego rana, wracamy w nocą z niedzieli na poniedziałek. (niektórzy prosto do pracy na 7 do biura - Monolog). Dało nam to 2 całe dni na łażenie, i kawałek niedzieli. Najpierw idziemy połazić po górach Złotych, później Bielskich i na końcu zdobywamy Śnieżnik. Najlepiej z noclegiem w tamtejszym schronisku. Niestety - najwyższe…

Bug out Bag (B.O.B.) - wstęp do analizy

Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł na blogu chłopaków z Universal Survival pod jednoznacznym tytułem Bug Out Bag na Akcja Ewakuacja 2015. Zaczytałem się. Czym on się wyróżnia z pośród wielu o podobnej tematyce? Otóż chłopaki (a może tylko jeden z nich?) zrobili ciekawą analizę. Przejrzeli 10 filmów z serwisu YouTube dotyczących B.O.B.-ów i przeanalizowali je pod względem tego, co autorzy w swoje zestawy ucieczkowe powsadzali. A były to, cytuje, "osoby posiadające różny poziom doświadczenia i różne podejście do kwestii przetrwania". Polecam artykuł. Jednak po lekturze poczułem niedosyt. Choć może raczej jakąś potrzebę. Zapaliła się myśl. Popełnię podobną analizę. 

Pomyślawszy zasiadłem przed kompem i, wzorując się poniekąd na Universal Survival, wybrałem 30 filmów polskich oraz 30 filmów anglojęzycznych. Tak dla porównania. Czym się to ma różnić od pierwowzoru? Ilością filmów, które zostaną przeanalizowane. Przydzieliłem je do grup. Toteż polskie wylądowały w koszyku z po…