Przejdź do głównej zawartości

Bug out Bag (B.O.B.) - wstęp do analizy


Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł na blogu chłopaków z Universal Survival pod jednoznacznym tytułem Bug Out Bag na Akcja Ewakuacja 2015. Zaczytałem się. Czym on się wyróżnia z pośród wielu o podobnej tematyce? Otóż chłopaki (a może tylko jeden z nich?) zrobili ciekawą analizę. Przejrzeli 10 filmów z serwisu YouTube dotyczących B.O.B.-ów i przeanalizowali je pod względem tego, co autorzy w swoje zestawy ucieczkowe powsadzali. A były to, cytuje, "osoby posiadające różny poziom doświadczenia i różne podejście do kwestii przetrwania". Polecam artykuł. Jednak po lekturze poczułem niedosyt. Choć może raczej jakąś potrzebę. Zapaliła się myśl. Popełnię podobną analizę. 

Pomyślawszy zasiadłem przed kompem i, wzorując się poniekąd na Universal Survival, wybrałem 30 filmów polskich oraz 30 filmów anglojęzycznych. Tak dla porównania. Czym się to ma różnić od pierwowzoru? Ilością filmów, które zostaną przeanalizowane. Przydzieliłem je do grup. Toteż polskie wylądowały w koszyku z podpisem PL, zagraniczne z koszyku EN. Kryteria w wyborze filmów różniły się w obu grupach.

Grupa PL - polskojęzyczna - do wyszukania filmów w serwisie wybrałem 3 frazy: zestaw ucieczkowy, zestaw ewakuacyjny i Bug out bag, po czym przeszukiwałem YT do 10 strony.

Grupa EN - anglojęzyczna - do wyszukania filmów również wybrałem 3 frazy: Bug out bag, Bail out bag i 72 hours kit, a następnie przeszukiwałem serwis do 5 strony. Wybrałem te, mające wyświetlenia powyżej 50k - choć nie wszystkie. W wyborze filmów z tego koszyka kierowałem się również przystępnością przekazu. Może to niezbyt profesjonalne, ale muszę przyznać, że niektóre filmy, mimo wielu wyświetleń, były ciężkie do zrozumienia.

W grupie PL nie zastosowałem kryteriów ilości wyświetleń, bo niestety, u nas, temat zestawów ucieczkowych nie jest tak popularny jak za wielką wodą. I gdyby przyjąć podobne kryteria znalazło by się może z 3 filmy powyżej 50 tysięcy wyświetleń.

W tym artykule najdziecie wstęp do analizy powyższego. Opisuje tu podstawy: Czym jest zestaw ucieczkowy? Czemu tak dziwnie się nazywa? Skąd te nazwy? I chyba najważniejsze - po cóż on zwykłemu zjadaczowi chleba? Poruszę też kilka zagadnień pozwalających sensownie złożyć taki zestaw. Tych z was co wolą przeskoczyć te tematy, zapraszam od razu do tematu Bug out Bag - analiza 60 filmów (w trakcie realizacji).

B.O.B.? Jaki Bob? Czym ten BOB właściwie jest?

Tytułowy B.O.B. to akronim od Bug Out Bag. Nazwa ta pochodzi od zwrotu to bug out, oznaczającego ewakuować/opuszczać w pośpiechu. Jedni stawiają kropki inni nie - co może powodować skojarzenia z anglojęzycznym zdrobnieniem imienia Robert (Bob). Bug out bag jest niczym innym jak zwyczajnym, bądź też nie, zbiorem sprzętu wsadzonego do torby (czy też plecaka). Taka torba, lub plecak, ma nam pomóc w przetrwaniu. Patetycznie zabrzmiało, nie? To może inaczej - taka torba ma nam pomóc poradzić sobie, po tym, jak będziemy zmuszeni do rychłej ewakuacji w domu. Stąd jej polska nazwa - zestaw ucieczkowy bądź zestaw ewakuacyjny.

Właściwie, nie sama torba, a zestaw rzeczy, niezbędnych przedmiotów, które w tej torbie się znajdują. Te właśnie rzeczy mają, w prosty sposób, zapewnić nam spełnienie naszych potrzeb, podczas, gdy nasz dom czy mieszkanie nie będą dostępne. Najczęściej wspiera nas wtedy, gdy musimy się ewakuować bardzo szybko - bez czasu na zastanowienie i zebranie właściwych rzeczy.

Taka sytuacja może mieć miejsce na przykład podczas pożaru (ostatnio głośno było o pożarze w Londynie[5]), katastrofy budowlanej (całkiem niedawne przypadki[3][4]), czy nawet, gdy wiatr zrywa blachę z dachu (chociaż może się jednak okazać, że lepiej wtedy zostać gdzieś w domu - pisałem już o tym w artykule dotyczącym zachowania w czasie silnych wiatrów). 

Jednak nawet podczas planowanej akcji (np. takiej, jak ostatnio w Białymstoku[6]), zestaw ucieczkowy może usprawnić nam cały proces przygotowań do ewakuacji. Gdy w BOBie jest niezbędny sprzęt, to na głowie pozostaje nam tylko spakowanie reszty rzeczy (dodatkowego jedzenia, ekstra ciuchy, może różne przydasie). Zyskamy czas na obdzwonienie znajomych czy rodziny. Istotne jest też, iż będąc bardziej przygotowanym mniej się stresujemy (w końcu zestaw ewakuacyjny został przemyślany, zdajemy sobie sprawę z jego zawartości, a także że kiedyś możemy być zmuszeni do jego użycia). Poza tym, jakoś wątpię, by ktoś, w stresie i ograniczeniu czasowym, spakował wszystko co powinien - nawet zakładając, że wszystko to posiada.

Różne nazewnictwo

Bug Out Bag pochodzi najpewniej bezpośrednio od podobnego mu zestawu Bail out Bag, czyli zestawu ratunkowego używanego głównie przez lotników wojskowych, ale też innych żołnierzy. Zestaw ten był typowym ekwipunkiem pozwalającym na ratunek za linią wroga i w większości ma militarne konotacje.

Sam zestaw ucieczkowy można nazwać na wiele sposobów: ready to go, preparedness kit, tobołek ucieczkowy, zestaw ucieczkowy, "bierz i spierdalaj", "bierz i uciekaj", get out of dodge - (G.O.O.D.) kit, TRU - torba rychłej ucieczki czy zestaw 72-godzinny (72-houer kit). Takie określenia można tworzyć i tworzyć. Nie ma żadnych ograniczeń. Co trzeci twórca internetowy, zajmujący się tematyką survivalowo-prepperską, ma swoją nazwę (tak, przerysowałem trochę).

Czy wszystkie powyższe terminy można przypisać do tego samego zestawu? Śmiem wątpić. Jeden BOB od drugiego różni się poniekąd przeznaczeniem. Zestaw 72-godzinny również nie musi mieć takiego samego przeznaczenia co TRU. Wszystko zależy od tego jak planujemy użyć ów zestaw. Od tego czy chcemy z zestawem uciekać (ewakuować się), czy gdzieś przesiedzieć.
  • BailO.B. (że pozwolę sobie tak skrócić) jest raczej stricte ratunkowy - czyli służy do uratowania się skądś, z czegoś (samochód? samolot?).
  • BugO.B. jest zestawem ewakuacyjnym - typowym bierz i spieprzaj.
  • Zestaw 72-godzinny - może nie być ani do ucieczki, ani do ratunku. Może służyć, tylko w celu przetrwania gdzieś 3 dni. Nawet w hotelu, czy w namiocie u sąsiada - co kto sobie założy.
Ale może to być też jeden i ten sam zestaw. Wszystko zależy od podejścia. Nie mi oceniać.

Jeśli chodzi o mnie, to najbardziej podoba mi się nazwa zestaw 72-godzinny (chociaż także fajny jest skrótowiec BOB - i dlatego trafił do tytułu). Oddaje sens tej torbie i jej zawartości. Założenie jest takie, żeby, przy pomocy tego zestawu, poradzić sobie w przeciągu kolejnych, następujących po sobie, 3 dni. Nawet w sytuacji, w której będziemy zmuszeni opuścić nasze mieszkanie, nasz dom, czy nasze miasto. 

Bug out Bag
Może się zdarzyć, że trzeba będzie się ewakuować tak jak stoisz. Łapiąc tylko za plecak i ubierając buty.
Źródło pixabay CC0.

Po co to wszystko?

W zasadzie wszystko już zostało wyjaśnione powyżej. Ale dla zasady: może się zdarzyć, że trzeba będzie opuścić dom/mieszkanie w nagłej potrzebie. 


Jestem przekonany, że każdy z was słyszał o ludziach, którzy bez uprzedzenia musieli opuścić swoje pielesze. Wielu z was mogło tego doświadczyć. Czy to za sprawą powodzi, trzęsienia ziemi, pożaru, burzy czy nadchodzącej wojny. Nie ma w zasadzie ograniczeń - wszystko zależy w jakim rejonie świata się mieszka.

Ja wiem, jedna torba nie zastąpi nam całego naszego domowego dobytku. Ale co, jeśli będzie musiała? Pożar nie poczeka, trzęsienie ziemi również. Może ten przedstawiciel Straży Pożarnej da nam 15 minut. Jednak, wiecie, może nie dać.

Torba w zasadzie nie służy do przeżycia tych 72 godzin w domu. Służy byśmy przetrwali je właśnie poza domem. I nie mam wątpliwości iż stwierdzenie, że zestaw taki nie jest potrzebny, bo wszystko możemy dostać w sklepach, gdy będzie potrzebne, a nocleg mam zapewniony u rodziny - jest błędne. Ciężko to nawet nazwać pójściem na łatwiznę, czy ignorancją (można napisać, że to po prostu głupota?). Taki zestaw nie jest komponowany by stać w opozycji do sklepów czy hoteli. Zestaw jest po to, by te sklepy i hotele zastąpić, gdy ich właśnie zabraknie.

I, co istotne, błędne jest również stwierdzenie, że jeśli będę potrzebował się ewakuować, to będę miął przecież czas by to wszytko zebrać i zabrać. Bo mogą się zdarzyć sytuacje, gdzie natychmiastowa ewakuacja będzie konieczna. I najpewniej, w takiej sytuacji, zmuszony/zmuszona będziesz wybiec z domu dokładnie tak jak stoisz. Wtedy szarpiesz za torbę leżącą w szafce w korytarzu i uciekasz. 

Jeśli takiej torby nie przygotujesz wcześniej, to nie zdążysz w nią nic włożyć. A przynajmniej nic przemyślanego.

Jeśli ewakuacja będzie przeprowadzana z wcześniejszym ostrzeżeniem, bądź po prostu będziecie dysponować czasem, to nic nie stoi na przeszkodzie by dopakować inną torbę/plecak i ruszyć dużo bardziej zabezpieczonym. Ale te minimum, czekające w nieskończoność na, miejmy nadzieje nigdy nie nadchodzący, kataklizm każdy już powinien mieć spakowane. 

Torba ucieczkowa to nie tylko narzędzia i schronienie. Czasami trzeba zabrać rzeczy odpowiedzialne za komfort - przynajmniej ten psychiczny. Np. zabawkę dla dziecka.
Źródło: pixabay CC0.

Na koniec kilka zasad:

  • 1 osoba - 1 zestaw.
Każdy domownik powinien mieć swój zestaw i powinien wiedzieć, w miarę możliwości, co się w nim znajduje. Nie chodzi o to, żeby małe dziecko nosiło swoje rzeczy samodzielnie. Często będzie to wręcz niemożliwe. Chodzi o to, by jeśli przyjdzie potrzeba zostawić dziecko u dziadków, albo jeśli dziecko zostaje z jednym z domowników np. w hotelu czy szpitalu, to można byłoby to zrobić bez potrzeby przepakowywania swojej torby.

  •  Każdy zestaw powinien być komponowany indywidualnie.
Powyższe dwa punkty niejako się uzupełniają. Jeden zestaw na osobę, i to dobrany indywidualnie. Do warunków tej osoby, do wieku, do jej potrzeb i ograniczeń. Torba 7-letniej Oli będzie mieściła inny sprzęt niż plecak jej rodziców czy torba jej babci.

  • Powinien być dobrany do warunków, w których się żyje. 
Chodzi o klimat, teren, warunki fizyczne osoby dźwigającej, miejsce zamieszkania, środowisko, cel ewakuacji, sposób ewakuacji oraz  inne potrzeby i ograniczenia  indywidualne.

  • Powinien znajdować się możliwie najbliżej drogi ewakuacji, ewentualnie w sypialni.
Torba Rychłej Ucieczki ma pomóc nam właśnie w ucieczce, ale to już pisałem, jednak ciężko się szybko ewakuować, gdy nie wiemy gdzie jest torba, albo gdy torba znajduje się na strychu, czy w piwnicy. Pożar, czy inna potrzeba ewakuacji, nie poczeka aż odnajdziemy sprzęt i raczymy się z nim oddalić w bezpieczne miejsce.

Dlatego ważne jest by zestaw ewakuacyjny czekał sobie gdzieś na naszej drodze ewakuacji. Czyli przy drzwiach wyjściowych. Rzecz jasna, nie chodzi o to, by leżał sobie na podłodze w korytarzu (chyba, że ktoś tak chce - ja nie zabraniam). Chodzi o to, by był tam gdzieś pod ręka. W szafce, w koszu, na półce. Potrzebujemy uciekać, to uciekamy, a po drodze bierzemy torbę.

Kanadyjski Czerwony Krzyż poleca taką torbę umieścić w swojej sypialni (swoją w swojej, dziecka torbę w dziecka sypialni) [9][10]. Warto to rozważyć. Taka torba jest wtedy dostępna w momencie, w którym jesteśmy najmniej przygotowani na niebezpieczeństwo. Gdyż, to sen jest chwilą gdzie nasza czujność jest najbardziej ograniczona. A łatwo sobie wyobrazić potrzebę ewakuacji nie drzwiami wyjściowymi, a balkonem, czy oknem nawet.

Wartym rozwagi jest też możliwość umiejscowienia torby ewakuacyjnej w samochodzie. Jest duża szansa, że właśnie tam będzie najłatwiej dostępny po opuszczeniu bloku/domu. Oczywiście, inaczej się sprawa ma jeśli samochód trzymamy w przydomowym garażu, albo podziemnym parkingu. Udanie się do samochodu zaparkowanego na podziemnych kondygnacjach np. w czasie pożaru może być ogromnie niebezpieczne.

  • Powinien zawierać najpotrzebniejsze rzeczy.
Podejrzewam, że punkt nie wymaga komentarza. Pozostaje pytanie: cóż to są te najpotrzebniejsze rzeczy? Na to pytanie odpowiem w kolejnej odsłonie serii o zestawie ucieczkowym.

  • Powinien być jak najmniejszy i najlżejszy.
Mały nóż, czy też np. namiot, będzie bardziej odpowiedni do taszczenia go w plecaku/torbie niż jego większy odpowiednik. Nie należy jednak przesadzać. Małe i lżejsze często jest również droższe i mniej praktyczne. Warto rozważyć, co jest nam w danym przypadku ważniejsze. Jednak odradzam kompletowanie zestawu ucieczkowego z budżetowego (czyli często ciężkiego) sprzętu - nie tylko z racji na wagę, ale na słabe wykonanie i zawodność.

  • Powinien zaspokajać najważniejsze nasze potrzeby
Te potrzeby to: zdrowie, termika, pragnienie, głód, bezpieczeństwo i komfort. Można założyć, z dużym prawdopodobieństwem, że wszystkie będą do spełnienia, gdy jakiś gościu w żółtym kasku wygna was z waszego domu. I miejmy nadzieję, że tylko w żółtym. Zestaw ewakuacyjny, w szczególności taki 72 godzinny, powinien być nastawiony by zapewnić, każdemu członkowi rodziny, chociaż ich namiastkę.

  • Powinien składać się z trwałych i niezawodnych elementów
I tutaj sprawa, wedle niektórych, dyskusyjna. Jakkolwiek, niezawodnością powinno się cechować każde z przedmiotów w takim zestawie. Nie chodzi o to, żeby coś do torby włożyć, zapomnieć i gdy będzie potrzebne to nie skorzystać, bo akurat to narzędzie, czy urządzenie działa średnio dobrze - by nie powiedzieć źle. Kompas ledwo łapie północ. Folder (nóż składany) się przegina, bo nie trzyma blokada. Płaszcz przeciwdeszczowy sparciał i przecieka. Tego należy unikać. 

  • Powinien spełniać kilka funkcji
Ale także musi to robić w sposób bezpieczny i powtarzalny. Nie może wyrobić się po dwóch użyciach, albo zepsuć się od leżenia w szafie. Czym bardziej niezawodny sprzęt będzie znajdował się w BOB'ie, tym lepiej dla jego użytkownika.

  • Powinien być wodoodporny
Banał. Taki zestaw ewakuacyjny składa się z różnej maści elementów. Jedne można taszczyć gdzie się da i jak się chce i nic im nie będzie - inne są bardziej wrażliwe. Wszystkie te elementy, które mogą ulec zamoczeniu przez co się zepsują, należy zabezpieczyć przed wodą. Można to zrobić zabezpieczając poszczególne elementy, albo całość. Można też jedn i drugie. Dobrym rozwiązaniem są wszelkiej maści torby wodoodporne. Wkładamy tam rzeczy wymagającej ochrony i torbę dopiero do właściwej torby/plecaka.

Zakończenie i zaproszenie do analizy

Rozpatrując tyko sytuacje typowo codzienne - jak pożary, silne wiatry, powodzie czy skażenia różnego rodzaju - warto rzucić okiem na statystki Państwowej Straży Pożarnej [13]. Może weźmy na tapetę rok ubiegły. W 2016 Straż Pożarna przeprowadziła 1996 akcji ewakuacyjnych związanych z pożarem i 4430 ewakuacji związanych z innymi zagrożeniami. Daje to 6426 akcji ewakuacyjnych. To duża liczba.

Jednakże, tylko 3 tysiące (dokładnie 2971) z prowadzonych działań miało związek z obiektami mieszkalnymi, a omawiany zestaw ewakuacyjny raczej będzie przechowywany właśnie w domu. I właśnie ewakuując się z domu/mieszkania mamy szanse go wykorzystać. Co z resztą akcji ewakuacyjnych? Tyczą się głównie środków transportu, miejsc pracy czy obiekty użyteczności publicznej. Tam, na dłuższą metę, nie będzie nam potrzebny Bob, bo mamy przecież gdzie wracać.

Kończąc już - jeśli chcesz dowiedzieć się, co może, lub co powinno się znaleźć w tytułowym BOBie zajrzyj do literatury poniżej. Jest tam całkiem sporo informacji. Dodatkowo już teraz zapraszam do kolejnego artykułu w temacie około ewakuacyjnym, tam też takie informację powinieneś znaleźć. Ale to już w następnym odcinku...

Warto przeczytać:
Cody Lundin, Gdy rozpęta się piekło. Poradnik survivalowy na czas kataklizmu, Pascal 2012

Literatura:
[1] Bug Out Bag na Akcja Ewakuacja 2015, Universal Survival, 2015,  https://universalsurvival.pl/bug-out-bag/
[2] Bug-out bag,  Wikipedia, The Free Encyclopedia, https://en.wikipedia.org/wiki/Bug-out_bag
[3] Ewakuacja 200 mieszkań w Koszalinie Groźba zawalenia-się budynków, Do Rzeczy, Maj 2017, https://dorzeczy.pl/kraj/30285/Ewakuacja-200-mieszkan-w-Koszalinie-Grozba-zawalenia-sie-budynkow.html
[4] Zawalona kamienica przy ul lubartowskiej już  rozebrana zdjęcia, Eska Info, Maj 2017
http://lublin.eska.pl/newsy/zawalona-kamienica-przy-ul-lubartowskiej-juz-rozebrana-zdjecia/450152
[5] Tragiczny bilans pożaru apartamentowca w Londynie. 58 osób uznano za zmarłe. Newsweek.pl, Czerwiec 2017, http://www.newsweek.pl/swiat/londyn-pozar-apartamentowca-w-zachodniej-czesci-miasta-budynek-doszczetnie-splonal,artykuly,411725,1.html
[6] Białystok: W niedzielę ewakuacja mieszkańców części miasta. Będą usuwać niewybuch, Eska Info, Czerwiec 2017, http://bialystok.eska.pl/newsy/bialystok-bedzie-ewakuacja-mieszkancow-ul-ciolkowskiego-znaleziono-niewybuch/499424
[7] To bug out, bab.la, http://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/bug%20out
[8] To bail out, bab.la, http://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/bail%20out
[9] 72 Hours, Is Your Family Prepared? Your Emergency Preparedness Guide, Public Safety Canada, 2012, http://www.redcross.ca/crc/documents/3-1-2-1_-72-hour-guide.pdf
[10] For Home and Family, Canadian Red Cross, http://www.redcross.ca/how-we-help/emergencies-and-disasters-in-canada/for-home-and-family
[11] Emergency Supply List, Federal Emergency Management Agency, 2014,  https://www.fema.gov/media-library-data/1390846764394-dc08e309debe561d866b05ac84daf1ee/checklist_2014.pdf
[12] Bail out Bag, Survival Tech,  Grudzień 2013,  http://www.survivaltech.pl/blog/wyposazenie/id8644,bail-out-bag
[13] Interwencje PSP: Lata 2010-2016, Zestawienia, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, http://www.straz.gov.pl/panstwowa_straz_pozarna/2016

Komentarze

  1. Witam,

    Sięgając pamięcią w przeszłość, przypominam sobię czarną walizkę mojej Cioci, która była przygotowana do szybkiej ewakuacji. Walizka była skutkiem dość silnej burzy, która wyrządziła ogromne szkody w jej gospodarstwie. W walizce znajdowały się najpotrzebniejsze dokumenty i kilka "groszy".
    Nawiązałem do walizki ponieważ odnajduje w niej elementy wyżej omawianego BOBa. Ponadto mając na uwadze ostatnie wydarzenia na Pomorzu i Kujawach, które są związane z przejściem burzy z 11 sierpnia sądzę, że taki plecak to dobre rozwiazanie w razie podobnych kataklizmów. Szczególnie na terenach wiejskich czy w lasach.

    Świetne omówienie tematu!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. ;)
      W rzeczy samej, odpowiednio skompletowany BOB, może być całkiem niezbędny w niektórych sytuacjach. Kwestia tylko, co w nim powinno być.

      Usuń

Prześlij komentarz

Mogą Cię jeszcze zainteresować:

Czarny Bez - Leśne jadło

Pisałem już, choć było to już jakiś czas temu, o uszaku bzowym ( Auricularia auricula-judae) , grzybie który przeważnie rośnie na czarnym bzie (Sambucus Nigra) . Okazuje się, że całkiem ciekawym, choć niewielkim drzewem, jest sam ów bez, zwany czasami czarnym a czasami dzikim.

Czym jest ogień? I co go tworzy?

O ogniu ostatnio już pisaliśmy. Że ogień jest fajny, że się przydaje, i że każdy prawdziwy facet powinien umieć go rozpalać. Tego ostatniego nie pisaliśmy? A to z całą pewnością jeszcze napiszemy, przy okazji tłumacząc, jak to właściwie robić. A dzisiaj trochę o samym ogniu jako takim. Postaramy się odpowiedzieć na pytanie: czym ten ogień jest.

Leśne jadło - Bukiew

Witam was w nowej serii publikacji.  Leśne jadło  ma zadanie przybliżyć wam, czytelnikom, i nam, autorom bloga, informacje na temat jadalnej flory i fauny spotkanej w czasie wędrówek czy bytowania w lesie. Postaramy się, żeby były to informacje ciekawe i przydatne w czasie ogólnorozumianego  survivalu . Buk pospolity ( Fagus sylvatica L.). Wyśmienite Leśne Jadło. Źródło: własne

Leśne jadło - Dzika Róża (Rosa L.)

N iedawno pisaliśmy o kolidupie , co w takim razie powiecie o świerzbidupie? Czemu właśnie o świerzbidupie? Bo to zwyczajowa nazwa dzikiej róży na Ukrainie [2]. Ale czemu w ogóle o róży? Jest kilka powodów. Po pierwsze idzie zima, prawda? Czyli jeszcze w jesień jest. Końcówka, to końcówka, ale jest. A jesień to okres przeziębieniowy. A jak każda babcia wie, jak jesteś niewyraźny, to.... No właśnie. To, między innymi, może wynikać z niedoboru witaminy C. Przy czym, na chwilę obecną, łatwo jest uzupełnić dietę w witaminy - kupimy je sobie w aptece. Inna sytuacja może mieć miejsce, gdy nastaną trudne czasy. Albo gdy będziemy na jakimś wypadzie. Albo gdy nabierzemy ochoty samemu coś podziałaś w tym temacie - winko na przykład. Albo... No, kilka jeszcze "albo..." by się znalazło. Róża psia (Rosa canina L.); źródło: archiwum własne Po drugie. Powoli kończy się okres zbioru owoców dzikiej róży. Może czytając ten wpis sobie o nich przypomnicie i zmobilizujecie się wyk

Leśne jadło - Uszak Bzowy (Auricularia auricula-judae)

Nie raz, a może i nie dwa, zastanawialiście się pewnie co zimą można znaleźć w lesie do jedzenia. Otóż jest kilka takich rzeczy. Zapraszam na zimowe grzybobranie pod znakiem uszaka bzowego. Pokrój Uszaka Bzowego ; źródło: wikipedia.org